|
Sesja Studyjna Recmart Studio |
|

Zakończył się konkurs Recmart studio i rozdano nagrody. Miałem przyjemność fotografować cztery dziewczyny jako laureatki tegoż konkursu.
Dziś chciałbym pokazać wam jedną z dziewczyn którą miałem okazje gościć w studio. Agnieszka. Myślę, że praca była owocna mimo braku czasu. Jednak to nie koniec współpracy. Myśle, że nie bawem pojawią się nowe prace. Zapraszam do Galerii
|
|
|
Nagroda w Konkursie Miss Recmart Studio |
|

Za 12 dni rozstrzygnięcie konkursu na Miss Studia Recmart. W tym konkursie poproszono mnie o funundowanie nagrody dla dziewczyny która zdobędzie drugie miejsce w rankingu oglądalności. Co z tego wyjdzie i kto wygra zobaczymy więcej na stronie http://www.recmart.pl/miss/index.html
|
|
Jesienna sesja z koniulkiem |
|

Ostatnim rzutem na taśmę zakończył się jesienny czas fotografowania z koniem. Piękna Wizja i piękna Marta. Taki duet pojawił mi się przed obiektywem. Dlaczego rzutem na taśmę. Cóż, był to ostatni weekend kiedy Wizja jeszcze jest w Polsce. Jako, że boję się koni postanowiłem zmierzyć się ze swoją fobią. Modelka również odczuwała niepokój w piętach na widok kobyły i mojego pomysłu przytulania się do niej. Generalny zamysł był półnagiej kobiety z koniem, jednak pogoda i brak czasu pokrzyżowało trochę moje plany.
|
|
Śnił mi sie starszny koszmar… |
|
W nocy śnił mi się straszny koszmar. Małe dzieci w piaskownicy robiły babki a ich rodzice na ławce siedzieli i pili kawę. Czyste miasta, kolorowe bloki, ludzie uśmiechnięci. Nie było biedy ani bogactwa. Każdy miał swój czas , cel i swoje marzenia. Nie było łez rozpaczy tylko krople szczęścia. Rak był leczony jak przeziębienie a kataru nie było. Pary zakochany odnajdowały się bez rozstań, łez i zdrady. Kłamstwo umarło a ludzie byli dla siebie tacy, jakby chcieli być sami traktowani. Miałem koszmarny sen. Na szczęście zerwałem się z krzykiem i świat był takim jakim go zostawiłem nocy poprzedniej. W koło syf , brud i nienawiść. Nie masz co dać dziecku do jedzenia a najbliżsi konają w agonii. Zarzygane ulice, śmierdzące podwórka i matki bijące dzieci. Wzór ojca pijany w bramie lub niszczący resztki godności rodzinnej. Narkotyki, wóda i tani seks na próbę. Zero wierności i kobiety nie będące świątyniami tylko straganami na targowisku. Jak dobrze ze spierdoliliśmy swoją rzeczywistość i nie mamy ochoty jej odbudować. Tak straszny był ten sen – ludzie byli w nim szczęśliwi… Śnił mi się straszny koszmar…
|
|
|
|
|
|